00:00:00:Nobel son | Dopasowanie i tumaczenie Danta7 (Delen)
00:00:04:<i>Francuski eseista,</i>|<i>Michel de Montaigne, kiedy powiedzia...</i>
00:00:08:<i>"Myl, e wikszym barbarzystwem jest</i>|<i>zjadanie czowieka gdy yje...</i>
00:00:13:<i>ni jedzenie go martwego."</i>
00:00:17:<i>To jest bardziej rozsdne.</i>
00:00:27:<i>Kiedy jeste dzieckiem</i>|<i>z otwart dusz...</i>
00:00:29:<i>mwi ci e swiat</i>|<i>skada si z dobrych i zych facetw.</i>
00:00:36:<i>Zawsze lubiaem tych zych.</i>
00:00:41:<i>Z przerarzonymi twarzami na widok Supermana.</i>
00:00:46:<i>Psychologia deprawacji bya bardziej</i>|<i>fascynujca w mojej wyobrani o Manichaeanie ...</i>
00:00:51:<i>od yczliwego portretu.</i>
00:00:59:<i>Prawd jest, e dobro i zo</i>|<i>nie s absolutne.</i>
00:02:15:<i>Jeli chodzi o mnie...</i>
00:02:17:<i>czasami, oddabym kciuk</i>|<i>dla odrobiny yczliwoci.</i>
00:03:18:Dae mi "D."|Nie dostaem "D".
00:03:22:Kiedy wykonujesz prac "D", dostajesz "D."
00:03:25:Pieprzymy, Eli.
00:03:27:- Co, wkurwiasz mnie zamiast waciwie ocenic?|- Nie.
00:03:31:<i>Wic zostawiam ci z pytaniem.</i>
00:03:34:W plnocnej Kalifornii hodowca krw mlecznych|zamordowa trzy mode dziewcznyny...
00:03:39:<i>dokona aktw seksualnyc</i>|<i> z ich martwymi ciaami...</i>
00:03:42:i wtedy zjad kawaek|ich misistych ud.
00:03:45:Czy mleczny farmer jest szalony?
00:03:47:Kurwa, tak.
00:03:49:Dam ci wskazwk.|To nie jest pytanie...
00:03:51:odpowiedzie moesz|za pomoc "tak" lub "nie" albo "kurwa,tak."
00:03:57:Pusta. Pusta. Pusta.
00:04:00:Czy kupie jeszcze|dzisiaj kubek kawy?
00:04:05:Tylko z ciekawoci, |jak wiele dni mino...
00:04:08:<i>kubek jest peny</i>|<i>przestaniesz dolewa darmowego mleka?</i>
00:04:12:- Hmm. Trzy.|- Wic musz skonfiskowa twj kubek.
00:04:15:Oh!
00:04:22:lubi to...|tak bardzo.
00:04:31:Trzy strony w moim biurku do poniedziaku.
00:04:34:Dziki za wszystko.
00:04:42:Chwila, ty.|Nastpnym razem spnisz si do tej klasy...
00:04:45:I bdziesz szed swoj drog hen|tuk si apic stopa.
00:04:49:Kapujesz?
00:04:52:<i># Ten wiat jes obojtny, zaprojektowany</i>|<i>by zepsu twoj dusz #</i>
00:04:54:<i># I to si nigdy nie zmieni #</i>
00:04:56:<i># Ten wiat jes obojtny, zaprojektowany</i>|<i>by zepsu twoj dusz #</i>
00:04:58:<i># I to si nigdy nie zmieni #</i>
00:05:00:<i># Ten wiat jes obojtny, zaprojektowany</i>|<i>by zepsu twoj dusz #</i>
00:05:02:<i># I to si nigdy nie zmieni #</i>
00:05:04:<i># Ten wiat jes obojtny, zaprojektowany</i>|<i>by zepsu twoj dusz #</i>
00:05:06:<i># I to si nigdy nie zmieni #</i>
00:05:07:<i># Ten wiat jes obojtny, zaprojektowany</i>|<i>by zepsu twoj dusz #</i>
00:05:10:<i># I to si nigdy nie zmieni ##</i>
00:05:11:Wanie teraz utknem tuta z gebokimi, utartymi pogldami na ycie .|to jak kopa grb.
00:05:16:Widzisz, prbuj|skoczy mj projekt Ph. D....
00:05:20:<i>i dostaj $35 tygodniowego zasiku</i>|<i>od mojego ojca, okay?</i>
00:05:24:Tak wiele kochabym|wyda $4.40 na...
00:05:28:Mocha Spin i bagietka z ziarnami...
00:05:31:Stale przypominam|sowa Samuela Johnsona-
00:05:34:dlaczego dajesz|swojemu kochankowi "D"?
00:05:39:Beth, jestem tob rozczarowany|oczekiwaem lepszego traktowania.
00:05:44:Bzdury, Eli.|Bzdury.
00:05:47:<i>Karzesz.</i>|<i>Jeste.</i>
00:05:50:Karzesz mnie spaniem z tob.
00:05:54:"Znakiem choroby|atakuje uczone ycie-
00:05:57:trud, zawic, bieda,|mecenas i wizienie."
00:06:10:- Hello. Prosz mwi.|- Biuro przekazuje rozmow.
00:06:13:Wydaje si e twj m|wygra Nagrod Nobla.
00:06:18:<i>Doskonale, to podbuduje jego ego.</i>
00:06:23:Hey, to nie zdaa si kadego dnia|kto wygra nagrod krgla...
00:06:26:zostaw w spokoju Nagrod Nobla.
00:06:28:Barkley Michaelson,|twj ojciec dzwoni.
00:06:32:On wanie wygra Nagrod Nobla.
00:06:39:Szczliwy pieprzony sukinsyn.
00:06:42:<i>Gratulacje.</i>
00:06:48:Gratulacje, Dr. Michaelson.|Jeste jak skaa.
00:06:59:Dzikuje. Dzikuje.
00:07:01:Jeeli kto w tym pokoju|kiedykolwiek wtpi w moj wyszoc intelektualn...
00:07:05:albo w swj wspaniay los|bycia pod mij niezrownan kuratel...
00:07:09:moe teraz formalnie|pocauj moj pikn bia dup.
00:07:21:- Gratulacje, Eli.|- Gratulacje, Eli.
00:07:25:Dobra robota.
00:07:33:Dobrze, Eli, domylam si, e to udowadnia|e Nobel nie jest popularnym konkursem.
00:07:37:Dobrze powiedziane, Simon...
00:07:39:'jest to powodem twojej potgi|w rzeczywistoci zwyciskim strzaem.
00:07:45:- <i>Czec mamo.</i>|- <i>Hey.</i>
00:07:48:- Wygldasz wietnie.|- Dziki.
00:07:50:czy takie zawizanie jest w porzdku?
00:07:52:Kto zapomnia powiedzie Tacie|e to byo p formalne wydarzenie?
00:07:56:On wiedzia.
00:07:59:Cokolwiek, by skrystalizowa|na jego korzy, tak?
00:08:01:- Hmm.|- Gdzie jest jedzenie?
00:08:03:Kady jest bardzo dumny z ciebie, Eli.
00:08:06:Wic, to jest cholernie dobra rzecz|wygraem Nobla...
00:08:08:poniewa teraz zamierzasz|znale pilny powd by mnie do cholery zwolni.
00:08:12:Oh, nigdy ci nie groziem|e ci zwolnie, Eli.
00:08:15:Jestem naukowcem, Harvey, i dowiadczonym|dowd patrz wokoo mnie...
00:08:18:mwi mi, e nikt mnie nie kocha.
00:08:21:<i>Ja ci kocham.</i>
00:08:26:<i>Eli. popatrz, take jestem naukowcem ...</i>
00:08:30:i moje empiryczne|obserwacje mwi mi...
00:08:32:e kto zamierza ci zastrzeli|zanim ci zwolni.
00:08:35:Moda damo- Zamykam moje oczy.
00:08:39:Naprawd mylisz, e ta maa mimfa|w grupie chemicznej...
00:08:42:ma romans|z moim wiekowym, tyranicznym ojcem?
00:08:45:- Mamo.|- Nie. Czekaj.
00:08:51:Mio e przysza, Beth.|Uwielbiam towaystwo.
00:08:55:Kocowe egzaminy s za dwa tygodnie.
00:08:59:Jeeli nie dostan "A,"|Jestem gotowa powiedzie caemu wiatu...
00:09:01:o moim skandalicznym wydarzeniu z tob..
00:09:04:Niestety, to nie bdzie pierwszy|zwycizca Nagrody nobla z sex skandalem.
00:09:08:Tak, tak. Dr. Carleton Gajdusek|i jeco chopcy Micronesiana.
00:09:12:myl, e on by w innej lidze-|seksualnie to to samo.
00:09:15:Jestem tak cakowicie powany.
00:09:19:Pewne "A" noe by.|Zasugujesz na to.
00:09:22:lubi ci gdy taka jeste, Beth.
00:09:25:Wygldasz niegrzecznie.
00:09:28:To czego bym nie zrobi|to zdar z ciebie ubranie...
00:09:33:Wanie teraz z twojego maego wspaniaego ciaka|Wanie teraz postawibym swoj propozycj.
00:09:39:Kiedy wrc z Sztokholmu.|A tera odejd. Idz std.
00:09:53:Ona chyba czuje, e opuszcz klas|dwa tygodnie przed ich kocowym egzaminem...
00:09:57:co w rezultacie zrobi|kiedy pojad do Sztokcholmu.
00:10:01:Widzisz, Simon?|Wkocu adko moi studci byli dla mnie mili.
00:10:04:Oh.
00:10:18:Chciabym podzikowa wszystkim, za przyjcie dzi wieczr.|Niektrym z was chtnie.
00:10:23:Niektrym na zo.
00:10:27:<i>Jutro bd wyczerpany</i>|<i>Odbierajc moj Nagrod Nobla.</i>
00:10:33:Doczy do mnie mija ona, Sarah...
00:10:36:<i>co jestem pewien...</i>
00:10:38:tylko bya w stanie znie moje manie|i ekscentryczno pzez te wszystkie lata.
00:10:42:<i>Poniewa jej definicja</i>|<i>"szalestwa" jast bardzo ograniczona.</i>
00:10:46:Psiakrew, ona przekonaa sd|e Jeffrey Dahmer nie by szalony...
00:10:51:w ten sposb oczywicie, zaprzeczajc|jego szalonej obronie...
00:10:55:i ukartowaa|jego okresowe uwizienie.
00:11:01:Sarah.
00:11:06:<i>Oraz bdzie nam towarzyszy</i>|<i>kj jeden jedyny syn, Barkley...</i>
00:11:10:ktry wanie zagwarantowa, e moja praca|w spektroskopii pojedynczej molekuy...
00:11:14::nie bd mie naturalnego spadkobiercy.
00:11:17:Z jego wynikami|z Princeton poniej jego moliwoci...
00:11:23:zamiast tego zmieni|swoje naukowe zainteresowanie kabinalizmem...
00:11:28:i rzuci wyzwanie Gameboyowi.
00:11:32:Teraz on tylko ma pomys|jak zarobi na ycie...
00:11:36:z takiej rozrzedzonej wiedzy specjalistycznej..
00:11:40:Barkley.
00:11:44:W 1975 kiedy "Kochaj Jest |Trzymaj Nas Razem"-
00:11:47:- Id dalej. Bd cie kry.|- Dziki.
00:11:51:Hey, powodzenia z t dziewczyn.|Jakie byo jej imi?
00:11:53:- Mio e prubujesz, Mamo.|- <i>Hey.</i>
00:11:55:Bdz tutaj o 9:00.|Odlatujemy o 11:30.
00:11:58:I wtedy sobie uwiadomiem...
00:12:04:<i>Ze to byo zarwno dopuszczalne</i>|<i>i konieczne...</i>
00:12:07:<i>eby zaobserwowa spektrum</i>|<i>z pojedynczych moleku....</i>
00:12:12:w skondensowanych fazach..
00:12:16:Tak! Tak!|Smutek z nadejcia.
00:12:20:Poczuem plecy na awce...
00:12:22:<i> i nagle mgbym zrozumie</i>|<i>dzicioy..</i>
00:12:33:- Ona ma- Przeczyta co jeszcze?|- Nie.
00:12:38:Cycki! Cycki, Cycki, cycki!
00:12:40:Cycki.
00:12:45:Dzikuj.
00:13:00:Cze. Jestem Ratuszem..
00:13:03:<i>Dzi wieczorem bd czyta</i>|<i>wierdz do moich "Szczurzy copiec".</i>
00:13:14:W ciemnych ktach|Z duej dziury w wnce...
00:13:18:<i>Szczurzy chopiec</i>|<i>may i niegodziwy umys...</i>
00:13:22:<i>tu jest, gdzie pasoyty niesprawiedliwoci </i>|<i>napychaj si.</i>
00:13:26:Mgby pomyle, e on jest zwierzciem,,|potraktuj go jako pariasa..
00:13:30:<i>Udajesz nieznajomo w insynuacji.</i>
00:13:32:Ale wiesz...
00:13:35:w ciemnych ktach z gdokich schowanych wnk|jamm twojego wasnego maego umysu......
00:13:39:<i>to twoja wasna cuchnca ciemno....</i>
00:13:42:<i>zarioio si w jego unikalnym wariackimbezmiarze.</i>
00:14:03:Hey. Um, czy ty|pamitasz mnie? Barkley?
00:14:06:Przedstawiem si kilka tygodni tenu.
00:14:09:To byo takie-|Jeste taka-
00:14:12:- Boe- uh, wietna.|- Dziki.
00:14:16:Czasami jestem zdplny rozmawia penymi zdaniami.
00:14:20:Wanie. To byo jedno z nich.
00:14:22:Ssij moje wargi. Otwurz si szeroko|do wietneo zdobycia mnie.
00:14:28:chciabym rozmawia z tob kiedye...
00:14:30:o twoich inspiracjach |lub... cokolwiek.
00:14:33:- Okay.|- O-Okay.Cyba moemy rozmawia teraz?
00:14:36:- Oczywicie.|- Wow. Okay. Yeah.
00:14:43:Chciabym ci co kupi|hamburgera lub co innego......
00:14:45:- ale nie mam za duo pienidzy na to wszystko-|- Jestem wegetariank.
00:14:49:To jest dobry rzecz, |szczegilnie, jeeli kiedykolwiek bd chcia zje ci......
00:14:51:poniewa wegetarianie,|smakuj lepiej ni zjadacze mieci.
00:14:57:Widzisz, Robi moj Ph. D.|prac naukow z antropopgrafi-
00:14:59:- Kanibalizm.|- Tak.
00:15:02:- Kady to trywializuje, ale tam jest duo-|- Kto?
00:15:06:Pewien okrutny, maostkowy...
00:15:09:Rodzic jest republikanem?
00:15:12:Jest Demokrat,|ale reszta si zgadza.
00:15:15:Twj ojciec.
00:15:16:Mm-hmm.
00:15:18:Miaem ojca.
00:15:21:Znalaz moje dzienniki|kiedy miaam 15 lat i je spali.
00:15:26:Moje poematy. Moje myli.
00:15:29:Moje rysunki. Wszystko co miaam.
00:15:32:Spali doszcztnie.
00:15:34:O mj Boe. j-
00:15:37:- Jak moga kiedykolwiek jeszcze na niego patrze?|- Nie musiaam. Umar.
00:15:47:"Mioc i bl staj si tym samym|w oczach zranionego dziecka."
00:15:53:"Pieko jest dladzieci."|Pat Benatar?
00:16:02:Mj rower.
00:16:05:Cholera.
00:16:07:Mam samochd.
00:16:19:- Halloween?|- Pierwotnie.
00:16:23:Teraz nosz je tylko|dziwacy ktrzy, zatrzymuj samochody na drodze.
00:16:25:W porzdku.
00:16:30:- Prezent, ode mnie dla ciebie.|- Nie, to za duo. Prawdopodobnie nie mogbymm go zaakceptowa.
00:16:34:Nie mog tego przyj!|Ja ci to daj.
00:16:38:Musisz mie to na sobiet.
00:16:57:- Wic rzeczywicie si zaama?|- Tak.
00:17:00:Udowodnij to.|Chc zobaczy twj stan konta.
00:17:03:- artujesz, prawda?|- Nie.
00:17:07:Ale musisz mie ubran mask.
00:17:11:- Daj ci to. Chod.|- To jest szalone. Co?
00:17:15:Szalony jest tylko wybr, Barkley.
00:17:18:O- Okay, okay.
00:17:21:<i>Popiesz si, Barkley!</i>|<i>Jestem godna!</i>
00:17:31:nigdy mnie nie okamae, Barkley.
00:17:44:Moglibymy pojecha do mojego domu.
00:17:46:Moglibymy poproi o troch muczenia.|Zapac.
00:17:54:Wow.
00:18:08:Masz jaki pomys|Jak jeste uzdolniony? Uh-
00:18:13:Okay.
00:18:27:Wow.
00:18:32:Jak tu adnie, uh-
00:18:39:Nie smakujesz dla mnie tak le,|Misoerc, tym zapewnie bdziesz.
00:18:47:Zapewniam, e smakujesz lepiej.
00:18:50:Whoa!
00:18:54:Poznaj Marvel'a.|jest zodziejem.
00:18:58:- Kto przychodzi do kota w nocy?|- <i>Nie.</i>
00:19:01:On jest kocim zodziejem.
00:19:03:Kradnie wszystko, co pooysz tutaj,|i wicej ju tego nie zobaczysz.
00:19:07:To mnie troch zaniepokoio.
00:19:15:Barkley.
00:19:19:Czy jestem pikna?
00:19:21:Na Boga, tak.
00:19:24:Nie ra mnie.
00:19:27:Nie bd, City.|Obiecuj.
00:19:32:<i># Tylko uwolnij swj umys #</i>
00:19:49:<i># Tylko uwolnij swj umys #</i>
00:19:53:<i># Tylko uwolnij swj umys#</i>
00:19:56:<i># Tylko uwolnij swj umys ##</i>
00:20:26:Whoo-hoo!
00:20:29:Oh.
00:20:43:- Musz ic.|- Nie, nie, nie, nie.
00:20:45:Musz jutro jecha do Stokcholmu.|Zadzwoni do ciebie, zanim bd w samolocie, okay?
00:20:49:Lub z samolotu.|Albo jedno i drugie.
00:20:51:SZosta, zosta, zosta, zosta.
00:20:53:Tylko dotknij mnie tak, jak to zrobie ostatniej nocy.|Prosz, Barkley.
00:20:58:Okay, p godziny.|P godziny i bd musia i.
00:21:00:Mmm.
00:21:05:<i>Mam nadziej, e nic mu si nie stao.</i>
00:21:08:<i>Nic mu sie nie stao.</i>|<i>Prawdopodobnie znalaz sposb, eby tu zosta.</i>
00:21:12:To take typowe dla tego dzieciaka.
00:21:14:To nie jest dla niego typowe.|Nie by na randce, od czasu Meredith.
00:21:18:a to kosztowap mnie $20,000|dla maestwa, ktre trwao trzy minuty.
00:21:22:Wzieli lub, przed ponad rokiem.
00:21:26:Ah, do diaba znim. Jeli go nie bdzie|taki nierozwany, pojedziemy bez niego.
00:21:31:Oh, Eli.
00:21:33:Pozbyem si wszystkich moich tapet.
00:21:37:- Wol to bez tapetr.|- Rzecz w tym...
00:21:39:Dowiedziaem si, e klej do tapet...
00:21:42::promuje wzrost |drobnoustrojw..
00:21:45:Hmm. Miejsce|wyglda przeraajco, George.
00:21:48:Lubi to. A kwitnce roliny,|naprawd rozweselaj to miejsce.
00:21:52:Jestema na nie uczulony.
00:21:55:W takim razie-|Tu jest Cytryna, i si wyniesiemy.
00:21:57:Podlej roliny...
00:22:00:Wywal mieci...
00:22:02:i upewnij si|e wiata na zewntrz s wyczone.
00:22:05:- Okay.|- I zrobi ci szczegowe sprawozdaniet.
00:22:09:Dzikuje ci, George. Um-
00:22:12:Czy mogaby zrobi dla mnie|jedn malutk przysug?
00:22:15:Jaka-jaka-jaka-jaka to by bya przysuga?
00:22:19:Jeli zobaczysz Barkley'a, czy mgby mu powiedzie|e bilety s na stole...
00:22:22:przy telefonie w kuchni.
00:22:25:Bar- Ale on nie przyszed z tob?
00:22:27:Dobrze, nie moemy robiwraenia  e go rozmiesczamy.|Jestem pewna e bdzie w domu za minut.
00:22:31:Moe wzi samochd|i pojecha na lotnisko.
00:22:33:Niech tam zaparkuje.|Powiedz mu, e zapac za parking. Okay?
00:22:38:Patrzy, bd patrzy-|Bd mia na niego oko.
00:22:41:- Okay. Dzikuj.|- Ale zwykle sysz jak przyjedza swion roewrem.
00:22:45:Poniweakiegy wiesza go|na hakach caa podoga si trzsie.
00:22:50:- Okay. Dzikuj, George.|- Zostao mi jescze 74 minut.
00:22:53:- Okay.|- Sarah. Sarah.
00:22:57:A co bdzie jeli go nie usysz?
00:23:07:Ah, Cholera.
00:23:13:Buty. Buty.
00:23:23:Pasadena. City Cab.
00:23:50:Taxi! Musimy teraz jecha.
00:23:55:Dycha.
00:24:00:Zatrzymaj reszt.
00:24:11:Mama? Tata?
00:24:17:Cze!
00:25:25:<i>Hey, dodzwonie si do Michaelsons'w.|Zostaw wiadomo po sygnale.</i>
00:25:29:<i>Barkley, tu City.</i>
00:25:31:<i>ju wiem dlaczego do mnie nie zadzwonie</i>|<i>tak jak obiecae, wiem e jest kamc.</i>
00:25:35:<i>Przysigae, e nie miae adnych</i>|<i>pienidzy wieczorem...</i>
00:25:38:<i>a jednak wynaje takswk</i>|<i>dzi rano.</i>
00:25:40:<i>Widziaam to, Barkley, z mojego okna.</i>
00:25:42:<i>Jeli skamae o tym,</i>|<i>Prawdopodobnie kamae o wszystkim...</i>
00:25:44:<i>i wanie teraz zamieam to skoczy.</i>
00:25:46:<i>Nie bd stercze, okay?</i>|<i>egnaj, Barkley.</i>
00:25:52:<i>Hey, dodzwonie si do Michaelsons'w.</i>|<i>Zostaw wiadomoc po sygnale.</i>
00:25:55:<i>Smiejesz si.</i>
00:25:56:<i>Sysz to w twoim gosie.</i>|<i>Zgubie swj cie, Barkley, swoj dusz.</i>
00:26:01:<i>To jest jak moesz by takim potworem</i>|<i>do mnie teraz i nic nie czu.</i>
00:26:06:<i>Hej, wycigne rk-</i>
00:26:08:wystarczy! Zamknij si|pieprz si teraz!
00:26:10:<i>Barkley, tutaj twj tata,</i>|<i>i jestem zy.</i>
00:26:12:<i>I  tylko mam nadziej, e cokolwiek wyniesiesz|z twojego niwedzicznego zachowania...</i>
00:26:15:- <i>to jest tego warte.</i>|- Oh, jeste zy.
00:26:17:Dobrze, pieprz ci, Eli.|Jestem zy.
00:26:19:I moje zoliwe zachowanie|bdzie tego warte.
00:26:32:Shh.
00:26:38:George Gastner...
00:26:41:reformowany obsesyjny-niepoprawny...
00:26:43:<i>staje teraz wobec ielkiego</i>|<i>osobistego wyzwania.</i>
00:26:46:Moesz to zrobi, George. Moesz to zrobi.
00:26:51:Zapomnij Barkley.|Zapomnij zaniepokoi jego matk.
00:26:55:Wsidz, do swojego ekologicznego elekrtycznego samochodu|i pojedz do pracy.
00:27:03:Bravo, George.|Bravo.
00:27:06:<i>Te wszystkir lata |Billingsworth Szpital Psychiatryczny...</i>
00:27:08:musia faktycznie zapaci.
00:27:48:Jeli jes zajte, wredy on tam jest.
00:27:52:Psiakrew, Eli.|Mwiam ci, powinnimy poczeka.
00:27:55:- <i>powinnimy ju wsiada , Mr. Michaelson.</i>|- Doctor.
00:27:59:Ms. Sighvatsson|grzecznie czyni aluzj...
00:28:02:e samolot odlatuje.
00:28:05:<i>I co do jednego,</i>|<i>Chciabym ju w nim by.</i>
00:29:03:Hello.
00:29:07:Dr. Michaelson...
00:29:09:kapitan chciaby powiedzie|jak bardzo jest zadowolony...
00:29:13:e ma ci na pokadzie, sir.
00:29:16:Poniewa wygraem Nagrod Nobla...
00:29:18:albo dlatego, e wzbudzam|jego utajone gejowskie moke sny?
00:29:25:Przepraszam.
00:29:27:widzisz, cz jego genialnego|muzgu, jest taka dua...
00:29:31:e, to wanie zapomina o|cywilizowanej czsci jego muzgu...
00:29:34:powodujc te straszne|aspoeczne zachowanie.
00:29:41:Zabierz mnie do kapitana.
00:29:43:Moe powiedzie mi osobicie.
00:29:45:Prosz usi na swoim miejscu, sir.
00:29:48:Pas startowy jest owietlony.
00:29:53:Gratuluj nagrody.
00:30:11:<i># Pozosta #</i>
00:30:12:<i># daleko #</i>
00:30:13:<i># Wolny, zachwycony#</i>
00:30:17:<i># Zobacz jak taczymy #</i>
00:30:19:<i># Poczuj jak to jest #</i>
00:30:20:<i># Prosto do twojej duszy #</i>
00:30:29:Whoa.
00:30:34:<i># Wszystko wporzdku #</i>
00:30:36:<i># Jest tak czysto #</i>
00:30:38:<i># Jest tak pno #</i>
00:30:42:<i># Wszystko wporzdku #</i>
00:30:43:<i># Jest tak czysto #</i>
00:30:45:<i># Jest tak pno #</i>
00:30:47:<i># Jest tak czysto #</i>
00:30:48:<i># Wszystko jest zupenie nowe #</i>
00:30:50:<i># Co czujesz</i>|<i>Jest za pno #</i>
00:30:55:<i># Wszystko wporzdku #</i>
00:30:57:<i># Wszystko wporzdku ##</i>
00:31:24:Hej, kole.
00:31:28:Nie rozumiem co mwisz.
00:31:31:Co?
00:31:35:Telefon jest moliwy do wykrycia|jakie cztery mile std.
00:31:39:Cholera, ale jestem dobry.
00:31:47:<i>Mam nadziej, e lubisz pomaracze.</i>|<i>Drzewo rosnie z tyu.</i>
00:31:50:Mamy-mamy duo pomaraczy.
00:31:54:Ooh.
00:31:55:niele. Tutaj.
00:32:00:<i>Moesz-</i>|<i>Moesz po nie zanurkowa.</i>
00:32:04:Schylaj si.
00:32:22:Hello.|Poprosz Dr. Eli'ego Michaelson'a.
00:32:25:Prosz o pomoc! Niech mi kto pomoe !|Prosz mi pomc!
00:32:27:- <i>Hey.</i>|- Prosz mi pomc!
00:32:29:Moe pani poczeka chwileczk?
00:32:32:<i>Hej! Pom mi!</i>|<i>Niech kto mi pomoe, prosz!</i>
00:32:39:Nie rb tego wicej.
00:32:41:Wywiad jest o 4:00...
00:32:43:i odbdzie sie|w Krlewskiej szwedzkiej Akademii Nauk..
00:32:46:I wtedy pjdziemy |do recepcji w szwedzkiej Akademii..
00:32:50:i odbdzie si koktajl|w Krlewskiej szwedzkiej Akademii.
00:32:52:- I wtedy bdziemy oczekiwani na obiedzie-|- Pikny. wietnie. przebierzemy si gdziekolwiekr.
00:32:56:Mam tylko jedno pytanie.
00:32:59:Kto paci za rzeczy|w tej maej lodwce?
00:33:02:<i>Ja czy skruszony </i>|<i>Wynalazca dynamitu?</i>
00:33:08:Eli Michaelson, Laureat Nobla.
00:33:12:Hello.|Mam twojego syna, Doktorku.
00:33:15:przeyje|jeli otrzymam dwa miliony, w nieoznakowanych banknotach.
00:33:20:Oh, Bzdury. przesta pieprzyt, Barkley,|i wsad swoj dup do samolotu, do Szwecji.
00:33:27:- Chciaem z nim porozmawia.|- Sorry.
00:33:33:A wic, jeeli bdziemy szybcy,|najlepiej zrobimy jak si ruszymy.
00:33:41:Jest zajte.
00:33:50:Potrzebny mi twj kciuk.
00:33:51:- Co?|- Wyl mu twj kciuk.
00:33:55:- On nie zrozumie powagi sytuacji.|- Nie.
00:33:57:Nie. Nie.
00:34:00:Kciuk. Nie.
00:34:02:Sprzeciwiam si wysaniu palca.
00:34:04:To nie jest tylko palec.|To jes to co odrnia czowieka od zwierzcia.
00:34:08:Nie, nie prosz!
00:34:10:Prosz. Popatrz, Bagam ci.|Nie, nie, nie, nie, nie ,nie.
00:34:13:Hej. Nnie. Patrz, patrz, patrz.|Pozwl mi do niego zadwoni. Pozwl mi do niego zadwoni.
00:34:16:Jest moim ojcem.|Wysucha mnie.
00:34:18:Mj ojciec jest draniem, ale mnie wysucha.|Pozwl mi porozmawia z ojcem. Prosz.
00:34:22:Jest dupkiem. Jest.|Ale bdzie sucha. Prosz, pozwl mi do niego zadwoni.
00:34:25:Powiem mu, e to prawda,|jak jest powany. Powiem.
00:34:40:co to jest?
00:34:51:- Hello.|- Tato, tato, nie odkadaj suchawki.
00:34:53:Oh, znacznie lepiej bez tego|to modulator gosu.
00:34:56:Nie, to nie byem ja.|To by-
00:34:59:m- mj porywacz.
00:35:01:Prosz, tylko mnie wysuchaj, okay?
00:35:04:Jestem przetrzymywany jako zakadnik|przez bardzo brutalnego mczyzn...
00:35:07:Ktry zamierza odcic mj kciuk|i mnie zabi...
00:35:09:jeli si nie zgodzisz|na jego warunki, okej?
00:35:12:Tato, jestem w tarapatach.
00:35:15:Tarapaty? Robie zakady.
00:35:17:Czy zdajesz sobie spraw|jak duo zamierzam zapaci...
00:35:19:by zmienic to co nas zawiodo|aby mie wolny bilet do Sztokcholmu?
00:35:22:Jestem przeraony.
00:35:24:<i>przesta mi tu pierdoli</i>|<i>i wsadz swoj dup do samolotu.</i>
00:35:28:N.I.E.Z.W..O.C.Z.N.I.E
00:35:30:Co robisz w kociele?
00:35:32:- Jest tam mama? chciabym porozmawia z mam.|- Co ty...-
00:35:35:Tato? Tato.
00:35:41:Czas na kciuk?
00:35:43:- To by Barkley, czy nie?|- He's on his way.
00:35:46:- Hopefully, he'll make it in time.|- Jest na swojej drodze?
00:35:49:Przesya ci pozdrowienia, Sarah.
00:35:51:Co on robi w kociele?
00:35:55:Jakiego rodzaju ojciec traktuje|tak, wasne ciao i krew?
00:35:58:Oh, on jest tym zym.|Teraz, kiedy dosta Nagrod Nobla...
00:36:01:- Moe by tylko gorszy.|- Nie zasigije na Nagrod Nobla.
00:36:04:Och, tak. tak, wiem. Jestem pewny, e jest|duzo wicej, godniejszych kandydatw.
00:36:07:Nie! To nie bya|jego metoda. On j ukrad.
00:36:10:<i>Prawdopodobnie tak.</i>|<i>wiesz, on jest ment.</i>
00:36:14:komu to ukrad?
00:36:19:- Harriman'owi James'owi.|- Komu?
00:36:21:Drogiemu przyjacielowi twojego ojca.|On nie yje.
00:36:26:Harriman James by moim ojcem.
00:36:30:przepraszam.
00:36:31:Jestem.
00:36:33:- wiem jaki gwniany moe by mj ojciec.|- nie masz pojcia.
00:36:36:Nie masz pojcia, jakim jest kupem gwna.
00:36:44:Kurwa.
00:36:46:Janet Polanyi, Cal-Sci undergrad.|Wrzesie 2005.
00:36:52:Rema Lahmani, profesor geobiologii.|Stycze 2006.
00:36:58:Heather Phillips?|Ona jest w administracji.
00:37:02:Nie.
00:37:04:Beth Chapman.|To byo zrobione, dwa tygodnie temu.
00:37:07:Ten czowiek jest draniem.
00:37:14:To bya moja matka.
00:37:16:Wysza za Harriman'a James'a|w czasie.
00:37:21:Kiedy by studentem chemii na Hardvardzie...
00:37:24:kto mia istotne pojcie|e mona, by uy podniecajcego lasera...
00:37:28:<i>z mikroskopi szerokiego pola...</i>
00:37:31:aby uporzdkowa emisj fluorescencji |w pojedynczej molekule.
00:37:37:To jest ksika laboratoryjna Harriman's, |Wrzesie '72.
00:37:41:Strony 9 do 16.
00:37:45:<i> geneza pojedynczej molekuy </i>|<i>spektroskopia?</i>
00:37:48:Tak.
00:37:50:Harriman James i Eli Michaelson|byli najlepszymi przyjacimi.
00:37:54:Wic mj ojciec i twoja matka,|mieli romans?
00:38:00:Kiedy moja matka zasza w cie...
00:38:03:Harriman James  popeni samobjstwo.
00:38:07:Zrozum, on wiedzia e, by bezpodny.
00:38:11:- Czy mj ojciec wiedzia o tym?|- Oczywicie e tak.
00:38:14:- Znasz go? Spodkae go?|- Nie.
00:38:18:Czekaj. Wic, my jestemy...|brami.
00:38:20:Przyrodnimi.
00:38:23:Jak masz na imi?
00:38:25:Thaddeus...
00:38:28:James.
00:38:30:Patrz, ja rozumiem dokd|zmierzasz, Thaddeus...
00:38:34:i nawet myl, e jeste|Mam na myli, e w pewnym stopniu, usprawiedliwiony.
00:38:38:<i>Zadbierajc mu pienidze za Nagrod Nobla.</i>
00:38:40:<i>Wydaje si ze,</i>|<i>to odpowiednia droga...</i>
00:38:42:pomci pami twojego przyszywanego taty-|uh, Harriman'a. Harriman'a James.
00:38:48:<i>Wiesz co? Najlepiej jeszcze, pozwl wiatu</i>|<i>zdawa sobie spraw, kto susznie zasuzy na uznanie.</i>
00:38:54:- <i>Dobrze?</i>|- Tak. Tak.
00:38:58:<i>Wszystko we waciwym czasie, Barkley.</i>
00:39:00:- Ale teraz, bed potrzebowa twojego kciuka.|- Thaddeus, jestemy brami.
00:39:04:- Nie. Jestemy przyrodnimi brami.|- Prosz, nie, hej!
00:39:06:Zamierzam ci w tym pomc.|Jestem po twojej stronie
00:39:09:Razem. Partnerzy.|Nie. Nie. Nie zabieraj mojego kciuka!
00:39:57:Boe.
00:40:03:Zao si e, krl pierdzi|w swoich wasnych prywatnych limo.
00:40:08:I jeszcze w wielu rznych miejscach|jeli tak jada kadej nocy.
00:40:12:Zao si, e mia sucego...
00:40:14:ktrego jedynym obowizkiem|byo, bra na siebie win, za bki krla.
00:40:27:<i>Co to jest?</i>
00:40:29:to przyszo Mrs. Michaelson|tego popoudnia, Doktorze.
00:40:33:Naprawde? Nie oczekuj niczego.
00:40:38:Dobrze, wic otwrz to.|Unabomber jest w wizieniu.
00:40:44:Ty to otwrz.
00:41:24:Cze.
00:41:28:O, mj Boe.
00:41:04:Dwa miliony w nieoznakowanych banknotach, jeli chcecie zobaczy syna ywego.| Szczegy nadejd.
00:41:38:O, tak.|To jest subtelne.
00:41:40:<i>Rozmawiaem z Johannsonem w Sztockholmie.</i>
00:41:43:Oni nie zamierzaj wyda kciuka|a, przeprowadz swoje wasne testy.
00:41:47:- Jak dugo to potrwa?|- Nie wiem.
00:41:49:Mogli ju znale|now kryjwk.
00:41:51:By pod doniczka,bardzo atwe.
00:41:54:- Chowalimy go tam przez 20 lat.|- <i>Okej.</i>
00:41:57:Wic mielicie szczcie|przez 20 lat, Eli...
00:42:00:i twoje szczcie si wanie skoczyo.
00:42:02:Bya 10:15 kiedy odjechaem.|Byem ju spniony.
00:42:06:Musz wyjc z domu|o-o-o 10:09, eby si dosta do pracy.
00:42:12:czekaem.|Czekaem a do 10:15.
00:42:17:Zwykle wyjedzam o 10:09.
00:42:24:Mylaem, e oni powiedzieli adnych glin.
00:42:26:- Sir, pan oczekuje na poczenie?|- Nie!
00:42:29:Tylko zapytam.
00:42:31:- Detektyw.|- Relyea.
00:42:33:Sprawdzilimy kady funkcjonujcy koci|w San Gabrieli Valley i by pusty.
00:42:36:- Przepraszam, pani.|- Bill, dostalimy bezporednie prowadzenie.
00:42:39:Mam to cigle|i ciagle w mojej gowie.
00:42:42:Jestem pewny, e to chcia powiedzie. poszed|do Equator Books, by spotkac dziewczyn.
00:42:46:Ma na imi...|Capitol Hill czy jakos tak.
00:42:50:Sprbujmy w Equator Books.
00:42:52:Nie usyszaem roweru.|Nie usyszaem, jak on wszed.
00:42:56:Suchaem, Sarah.|Suchaem.
00:43:41:Pozwl e zrobi ci co do jedzenia.|Nie zjade cay dzie.
00:43:45:Max, Jestem- nie jestem godny.
00:43:49:pachnie swiatowej sawy Max Mariner's|jajecznica i spalonu tost...
00:43:55:Uczyni ci godnym..
00:43:58:To musi by spalone?
00:44:01:Dla ciebie, zrobi wyjtek.
00:44:07:- Jeste dobrym facetem, Max.|- Nie.
00:44:10:Nie do kadego.|Ale jestem szalej przy tobie.
00:44:16:Przepraszam.
00:44:25:ale bym si martwi.
00:44:28:Kciuk, jak ju wiesz,|jest aktem przemocy.
00:44:31:Alejest realna moliwoc|e to nie jest wogle, kciuk Barkley'a.
00:44:36:Byy cztery zbridnie, zwizane z kciukiem na terenie L.A. ...
00:44:41:w ostatnich trzech tygodniach.
00:44:43:Huh.
00:44:45:mam nadziej, e to jest jego kciuk.
00:44:52:Jeeli to jest kciuk kto innego......
00:44:56:wtedy ten porywacz jest|przewidywalnym psychopat.
00:45:02:Przemyla to|krok po kroku.
00:45:06:I nie chcia by si zajmowa|cierpicym, chisterycznym jecem.
00:45:11:Bardzo racjonalnie to wymyli...
00:45:15:i odci komu kciuk...
00:45:17:jakiej przypadkowej ofierze.
00:45:20:To uczynio jego ycie, duo atwiejszym.
00:45:23:z drugiej strony...
00:45:25:jeeli to jest kciuk Barkley'a......
00:45:30:wtedy jest zaniedbany.
00:45:34:I podziurawiony gdzie tam...
00:45:36:z mioim bardzo krwawicym, histerycznym synem.
00:45:42:i jego udrka...
00:45:46:i jego...|obfite krwawienie...
00:45:50:doprowadza ich do szalestwa...
00:45:52:i wtedy bdzie mona|upenie awiej...
00:45:55:znale ich lub udaremni lub-
00:46:01:lub co tam.
00:46:05:A Barkley nigdy|nie by dobry w golfa.
00:46:11:Wymaga to kciukw.
00:46:16:<i>skamaem tam w kpieli</i>|<i> mojego wasnego stolca...</i>
00:46:22:wdychajc ostry aromat.....
00:46:24:<i> zapach linii dna ycia..</i>
00:46:29:<i> ranek wiec skrwawi </i>|<i> przez rozgniewane listwy.</i>
00:46:32:Czuj si jak bym potrzebowa prysznica.
00:46:34:Potny, nieprawda?
00:46:36:Capitol Hill.
00:46:39:Tak nazywa si dzwik dzwonu?
00:46:41:- To jest City Hall ktra czasami czyta.|- Hmm.
00:46:44:- Dostarcza do tchrzliwych i potrzebujcych.|- Rozpoznajesz tego faceta?
00:46:48:Oh, yes.|That's Barkley Michaelson.
00:46:50:To jest jego st.
00:46:52:Siada tam dzie za dniem......
00:46:54:bawic si, uh, Gameboy'em |i marzc o kanibalach.
00:46:58:-  Kanibale?|- Tak. Jego praca naukowa..
00:47:01:Dziwny goc, wiesz.
00:47:03:Powiedziaem mu, e jego ojciec wygra Nagrod Nobla|, i wiesz co odpowiedzia?
00:47:07:"Ten szczliwy pieprzony sukinsyn".|Czy moesz uwierzy w to?
00:47:11:Tak. Dobrze, uwierzyby w to|jeli by spotka jego ojca.
00:47:15:Co jeszcze?
00:47:17:Um, to jest rower, tak.
00:47:20:By tam przez par dni.|Myl, e to jest jego..
00:47:23:- <i>Dzikuj.</i>|- Mnie?
00:47:26:Przepraszam.
00:47:31:Czec. jestem Clifford...
00:47:34:jaki mj poemat mazwany|"mier przez Drano."
00:47:39:<i>Byron by czwarty</i>|<i>kiedy wzi swj pierwszy yk.</i>
00:47:48:- To moe by, 75 przed tob.|- Decaf, beztuszczowy...
00:47:52:adnej piany, extra gorce latte...
00:47:54:i pudeko Krispy Kremes.
00:47:58:- Wygldam dal ciebie tanio?|- Tanio? Wydaem 8.83 na to.
00:48:05:W porzdku.|Czego potrzebujesz?
00:48:07:Ona idzie przez City Hall.|To stanie si umow lub czy tam.
00:48:11:Mylisz?
00:48:54:Wesoe piperzone wita.
00:48:56:dostaem cos pod drzewkiem|dla ciebie, dupku.
00:48:58:<i>wity Mikoaj jest cholernie twadrdy</i>|<i>dla ciebie, baby.</i>
00:49:01:<i>Dlaczego nie wemiesz</i>|<i>Moje wita loguj si na twioim kominie?</i>
00:49:04:<i>Ssij mj biegun pnocny, baby. Patrzysz</i>|<i>na mnie, dupku? Wesoych wit.</i>
00:49:08:<i>Walcie si, wypierdki.</i>|<i>Chodz i usidz Mikoajowi na kolanach.</i>
00:49:12:<i>Niegrzeczne mae dziewczynki robi</i>|<i> mojemu w. Maemu stanie na baczno.</i>
00:49:14:<i>Ho! Ho! Ho!</i>|<i>Hey, ty ysy skurwysynie.</i>
00:49:17:<i>Na co si gapisz,</i>|<i>shithead? Shithead. Shithead.</i>
00:49:19:<i> gwnogowy? Gwnogowy. Gwnogowy..</i>
00:49:26:Zrbmy to na dwa sposoby. Ten mikoaj|lubi szokowa. Ssij fiuta mojego fenifera.
00:49:31:<i>Nachyl si cakiem i pozwl mi</i>|<i>napeni twoj skarpetk moim nadzieniem.</i>
00:49:34:Miej wspaniae wakacje.
00:50:05:Cze.
00:50:07:- Cze, Sarah.|- O, hej, Meg.
00:50:10:<i>nie mog teraz rozmawia.</i>
00:50:33:- Hallo.|- Suchaj uwanie.
00:50:36:Nie zamierzam tego powtarza.
00:50:38:Umiec dwa miliony|w nieoznaczonych banknotach, bez moliwoci wykrycia banknotw...
00:50:41:w baganiku|czerwonego Mini Cooper'a...
00:50:43: w atrium, w centrum handlowym Puente Hills|w sobot rano...
00:50:46:dokadnie 9:00.
00:50:49:Wredy pjdziesz prosto do domu|i poczekasz na instrukcj...
00:50:51:gdzie odbierzesz|twojego jczcego, marnego syna.
00:50:53:Jeli zobacz gliny,|koniec umowy i Barkley umrze.
00:50:58:- musz porozmawia z nim zanim, zawr z tob umow.|- wszystko z nim w wporzdku.
00:51:00:Chc z nim porozmawia.|Chc porozmawia z moim synem.
00:51:12:- Mamo?|- Barkley!
00:51:14:<i>Zabierzcie mnie std.</i>|<i>Chc std wyj, Mamo.</i>
00:51:18:Mamy go.
00:51:19:<i>Jestemy z tob.</i>|<i>Bar-Barkley!</i>
00:51:26:Wysaem twoim rodzicom|obcity ludzki kciuk.
00:51:31:Wysae moim rodzicom kciuk?
00:51:33:Wi, czy naprawd mylae|e mielibymy ich cakowit uwag...
00:51:38:tylko ztwoim zdjciem|jak trzymasz gazet?
00:51:41:Czyj kciuk?
00:51:42:Patrz, jeli miabym aktualnie|twj odcity kciuk...
00:51:46:krwawi by.
00:51:48:Byby histeryczny i |zupenie bezuyteczny dla mnie jako partner.
00:51:52:<i>To jest w porzdku zje umarych</i>|<i>ale nie obcina im palcw?</i>
00:51:57:<i>Gmatwasz ustalone zasady</i>|<i>yjesz, Barkley.</i>
00:52:02:- Pjd za to do pieka.|- "Pieko jest dla Dzieci."
00:52:06:- Co?|- Pat Benatar.
00:52:10:Jeli pozwol sie nam wytropi,|wtedy s zaniedbani. Idziemy chopaki.
00:52:16:- Co to waciwie znaczy?|- Barkley straci swj kciuk.
00:52:20:Mylaem, z to ju wiemy.
00:52:22:Wic oni teraz wyszli. W tej chwili|twj ojciec, przechadza si po salonie...
00:52:28:<i>zastanawiajc si czy ycie</i>|<i>byo by lepsze bez ciebie...</i>
00:52:30:<i>Pasadena's jest wspaniaa</i>|<i>szturmuja niewasciwy dom.</i>
00:52:35:Wszystko wporzdku. Zostacie tak!
00:52:38:My, uh, popenilimy pomyk.
00:52:40:<i>Tymczasem, w centrum handlowym-</i>
00:52:44:Cholera jasna.
00:52:45:Mwiem im, Zadnej dostawy towaru| skoczymy obramowywa.
00:52:51:Co mam zrobi z tym caym gwnem?
00:52:53:Ekipa konstrukcyjna|tylko czeka z niecierpliwoci......
00:52:55:<i>na kilka sobotnich nocy</i>|<i>piwo z chopakami...</i>
00:52:57:<i>i w niedziel zdala od dzieci.</i>
00:52:59:Nie, nie, nie.|Zapac to, chopaki.
00:53:06:<i>Mini zosta opuszczony</i>|<i> do wntrza Atrium przez helikopter.</i>
00:53:11:...kiedy policja opracuje ofensyw|wic to nie bdzie upokarzajce.
00:53:15:Z miejsca gdzie jest,|z tamtd nie mona odjecha.
00:53:18:nie ma adnego dostpu i adnego wejcia|to jest wystarczjco szerokie by przez to przejecha.
00:53:24:<i>Dokadnie o 7:45 rano,  poudniowo-zachodnie drzwi </i>|<i>wotworz si tylko  dla pracownikwonly.</i>
00:53:29:<i>To zostawia mi w przyblieniuy</i>|<i>jedn godzin by zbudowa samochd.</i>
00:53:32:Nie. Nic si nie dzieje.
00:53:34:<i>W adnym wypadku nie ujawniamy siebie</i>|<i>jako oficerw prawa.</i>
00:53:42:ycie Barkley'a Michaelson'a aley od nas,|naszej precyzji i  samokontroli.
00:54:34:<i>Co on robi??</i>
00:54:37:Pieprz si jak wiem.
00:54:39:<i>Hej! Nie! Zatrzymajcie j.</i>
00:54:50:- Ja to dostarcz.|- Czek-
00:54:52:Czekaj chwileczk, Sarah.
00:54:56:naprawd czujesz si zadowolona |niosc to przez centrum handlowe......
00:54:59:i zostawiajc to bagarzniku samochodu|tysice ludzi wrzucaj tam losy?
00:55:03:To wszystko, co mamy, Sarah.
00:55:05:To nie wszystko, co mamy.|Mamy naszego syna...
00:55:09:ktrego kochamy bardziej ni|jakiekolwiek pienidze na wiecie.
00:55:13:- Nie ma adnych alternatyw, Eli.|- Sarah-
00:55:15:Cholera.
00:55:18:Powiem ci.
00:55:20:Jes si samotnym na szczycie.
00:55:22:Sir?
00:55:25:Jeste szczliwy, e nie jeste geniuszem..
00:55:28:Jeeli dostajemy twojego syna z powrotem ywego, |Dr Michaelson, wszyscy jestemy  geniuszami.
00:55:31:<i>Dokadnie o 9:00 rano...</i>
00:55:34:<i>doczysz si do innych 200</i>|<i>krzyczcych rodzin, jak bd wchodzi...</i>
00:55:38:<i>postaraj si by w pierwszej 100</i>|<i>ktra dostaje darmowe MP3s.</i>
00:56:53:<i>Jedna krplelka jest zrobiona,</i>|<i>niech si zacznie zabawa.</i>
00:56:59:<i># It was just</i>|<i>one of those things #</i>
00:57:02:<i># Just one of those</i>|<i>crazy flings #</i>
00:57:09:<i># Just one of those things #</i>
00:57:11:<i># It was just</i>|<i>one of those nights #</i>
00:57:14:<i># Just one of those</i>|<i>fabulous flights #</i>
00:57:21:Whoa!
00:57:22:<i># Just one of those nights #</i>
00:57:27:<i>Jak to moliwe?</i>
00:57:30:Sir, to odjedza.
00:57:34:<i># It was just</i>|<i>one of those things #</i>
00:57:40:Yo puapka.|co moemy zrobi-
00:57:43:<i># Now and then rings</i>|<i>Just one of those things #</i>
00:57:47:<i># It was just</i>|<i>one of those nights #</i>
00:57:49:<i># Just one of those</i>|<i>fabulous flights #</i>
00:57:53:<i># It was great fun, but it was just</i>|<i>one of those things #</i>
00:57:58:Myl, e jedzie |do pnocno-zachodniego wejcia.
00:58:16:Mamy go.|Stamtd nie ma ucieczki.
00:58:18:Kto jes "min" jeli nikt|nie prowadzi samochodu?
00:58:36:<i># It was just</i>|<i>one of those things #</i>
00:58:43:Slow zwolnij!
00:58:45:<i># One of those things #</i>
00:58:49:<i># It was just</i>|<i>one of those nights #</i>
00:58:52:<i># Just one of those</i>|<i>fabulous flights #</i>
00:58:55:<i># Trip to the moon #</i>
00:58:57:<i># Just one of those things #</i>
00:59:00:<i># It was just</i>|<i>one of those things #</i>
00:59:04:<i># Just one of those crazy flings #</i>
00:59:07:<i># One of those bells</i>|<i>that now and then rings #</i>
00:59:11:<i># Just one of those things</i>|<i>It was just one of those nights #</i>
00:59:23:- wiety-|- Uh-
00:59:47:<i># It was just</i>|<i>one of those things #</i>
00:59:50:<i># Just one of those</i>|<i>crazy flings #</i>
00:59:54:<i># One of those bells</i>|<i>that now and then rings #</i>
00:59:57:<i># Just one of those things #</i>
00:59:59:<i># It was just</i>|<i>one of those things #</i>
01:00:03:<i># Just one of those</i>|<i>crazy flings #</i>
01:00:05:<i># One of those bells</i>|<i>that now and then rings #</i>
01:00:09:<i># Just one of those things #</i>
01:00:11:<i># It was just</i>|<i>one of those nights #</i>
01:00:15:<i># Just one of those</i>|<i>fabulous flights #</i>
01:00:18:<i># It was great fun, but it was just</i>|<i>one of those things ##</i>
01:00:25:Naprawiem jarzeniwki.
01:00:28:migotay.
01:00:57:<i>cofnc si, cofnc si, cofnc si, cofnc si, cofnc si. Okej.</i>
01:01:00:Mamy go.
01:01:07:Sir, musi pan to zobaczy.
01:01:30:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:01:33:<i># So you are the chosen one #</i>
01:01:37:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:01:40:<i># So you are the chosen ##</i>
01:01:58:to jest wanie wszystko
01:02:00:Milion dolarw na gow.
01:02:05:Kurwa ma, to jest mnustwo|pieprzonej kasy!
01:02:08:to definitywnie jedna z najlepszych chwil|w caym moim yciu. Naprawd.
01:02:11:Znaczy, to jest najlepsze|ni mj pierwszy stosunek oralny z Eileen Salzer.
01:02:15:Ona byagraczem redheaded tuba|w 10 zespole.
01:02:17:<i>wyej ni mj pierwszy samochd.</i>
01:02:20:Wyej ni mj drugi stosunek oralny. ale to|si nie liczy, 'Cho moja mama weszado rodka-
01:02:23:Czy do tej rangi najlepszych zalicza si twj lub|z niebieskook rosyjska studentk gwn...
01:02:27:Meredith Ma-a-a-s?
01:02:29:- Skd do cholery wiesz o Meredith?|- Poprostu wiem.
01:02:33:- Co ty do cholery wiesz?|- Wiem...
01:02:35:Ze nie moge dostac si wyej,|wic zasadniczo ona posza na zakupy, gdzie indziej.
01:02:39:To przykrywka, prawda?
01:02:43:Huh?
01:02:49:- Bracia nie powinni miec sekretw, Barkley.|- Pieperz si!
01:02:52:Boe!
01:02:54:"Pieprz sie. Pieprz sie."
01:02:56:bior moje pienidze,|i id do domu.
01:02:58:Oh, idziesz do domu.
01:03:01:Najpierw ci zabij.
01:03:08:Oh, zabijesz mnie?
01:03:11:Ale mnie nie zjesz?.
01:03:13:Zrobiby to?
01:03:32:- skd wziae samochd?|- Z tego samego miejsca co ostatni.
01:03:36:Koci. Sunday Mass,|kady jest zajty modlitw.
01:03:39:- Ukrade go?|- Sprawiasz, e to brzmi jak to jest zbrodnia..
01:03:42:Chod.
01:03:59:Witam.
01:04:09:wic-
01:04:12:- Poknij to.|- Co?
01:04:14:Kiedy dostan ci zpowrotem,|przeszukaj kady cal ciebie.
01:04:17:Po prostu poknij|i poczekaj a zrobisz kupk.
01:04:21:Pieprz si.
01:04:24:Jedno z dwojga, pokniesz to|i bdziesz pilnowa kibla...
01:04:26:albo wepchn ci to|gdoko w twoj dup.
01:04:28:Twj wybr.
01:04:46:Wydae dzisiciocentwk z tych pienidzy...
01:04:48:namierz ci szybciej|ni moesz strawi mleko.
01:04:51:Nie sdz e powinnimy rozmawia jeden o drugim|azanim mina dwa lata.
01:04:57:Nie mog powiedzie, e bed za tob tenskni.
01:04:59:To byo interesujce|mie brata.
01:05:01:Nigdy nie potrzebowaem brata.|Potrzebowaem ojca.
01:05:04:Uwierz mi.|Jest ci lepiej bez Eliego.
01:05:07:Moja matka nienawidzia mnie |poniewa przypomniaem jej o nim.
01:05:11:Okej. A wic-
01:05:14:Yeah.
01:05:17:Co-
01:05:40:chyba nie chcesz eby pomyleli|e to porwanie to bya lipa?
01:05:48:Whoa.
01:05:54:Jestem Kelly Lange, i stoj przed domem|Doktora. Eli'ego Michaelson'a...
01:05:58:Ktremu wrczono|Nagrod Nobla w dziedzinie chemi.
01:06:01:Teraz to by tydzie|wzlotw i upadkw dla laureata Nobla...
01:06:05:Ktry musia skrci swoje witowanie|z krlem i krlow Szwecji......
01:06:09:Wrci tutaj i stawi czoa|nikczemnemu porwaniu jedynego syna.
01:06:12:PO pierwsze zgubie moje pienidze,|ktre w zaoeniu may nas doprowadzic do Barkley'a...
01:06:15:potem nie ma adnej informacji od Barkley'a,|ktry mgby by rwnie dobrze martwy...
01:06:18:<i>i teraz nie mog nawet opci domu</i>|<i>poniewarz na zewntrz jest medialne zoo.</i>
01:06:21:Kto ich poinformowa?
01:06:25:Witaj?
01:06:26:To jest Kelly Lange z KLPK.
01:06:29:Pani Lange,|czy stoisz przed moin domem?
01:06:32:Faktycznie stoj.
01:06:36:<i>Sarah, od pistolet.</i>
01:06:38:<i>Myl, e mamy pani Michaelson</i>|<i>teraz na linii.</i>
01:06:40:Jest matk chopca, ktry zosta|porwany, i moemy teraz powiedzi,  jest bardzo-
01:06:43:- Pani Lange.|- Tak?
01:06:45:Mam rewolwer |wycelowany w twoj gow..
01:06:48:Jeli do cholery...
01:06:50:nie wyniesiesz si z mojego trawnika teraz,|Uyj go.
01:06:53:Patrz! Ona ma bro!
01:07:00:Jeli oczekujemy na rozmow,|to bya by inna historia.
01:07:08:Halo?
01:07:37:Twoja matka i ja, chcielibymy bardzo|eby poszed do szpitala.
01:07:41:- Chcielibymy si upewni, e nie masz nic zamanego.|- Nie. chc wrci do domu.
01:07:45:<i>Dobrze. Dobrze. Pojedzieny do domu.</i>
01:07:48:<i>Oh, Boe. Jestem tak szczliwa</i>|<i>e mam ci z powrotem.</i>
01:07:53:Take si ciesze, e ci widz, Mamo.
01:07:58:Dlaczego on ma obydwa kciuki?
01:08:00:Eli, Czy czu by si lepiej|o dwa miliony dolarw, jeli straciby jeden?
01:08:05:Zostaw ostrze, Sarah,|i wyjanij mi...
01:08:07:czyj kciuk wysali do nas w Sztokcholmie|jeli Barkley ma oba.
01:08:11:Zagrozili, ee obetn mj kciuk.
01:08:14:Jak duo ich byo?
01:08:16:Dwch.
01:08:18:Czy moesz ich poisa?
01:08:21:<i>Zaoyli rzeczna moj gow.</i>
01:08:25:Konopny worek.|Byo ciemno.
01:08:29:<i>Kiedy byem spragniony, dawali mi wod.</i>|<i>Nie mogem tego przekn.</i>
01:08:33:Wic, powiedz mi, Barkley.|Jaka bya rola City Hall's w tym wszystkim?
01:08:38:City?
01:08:40:Nie miaa z tym nic wsplnego.|Prawdopodobnie, wanie teraz mnie nienawidzi.
01:08:44:Moemy to przeoy na jurto, Max?
01:08:46:Niigdy nie zapiemy tych goci.|Jestem pewny, e odeszli daleko stad.
01:08:50:Odeszli gdzie?
01:08:52:Skd miabym wiedzie? nie mieli ochoty dyskutowa|swoich planw podrnych ze mn. Popatrz na mnie.
01:08:56:- Oh.|- Widzisz?
01:08:59:- Oh, Nie miaem-|- <i>Ow. Ow, ow, ow, ow.</i>
01:09:01:Wic, powiedzmi.
01:09:03:Czy znasz prawdziwe imi City?
01:09:07:Tak. Sharon Hall.
01:09:09:Prosz, nie wczaj jej, Max.
01:09:12:Ona jest naprawd wraliwa.
01:09:14:I jest na mnie wcieka.|Obiecaem, e do niej zadzwonie, i tego nie zrobiem...
01:09:17:poniewa do cholery zostaem porwany.
01:09:19:- Prosz, obiecaj mi?|- Zostae porwany przed domem City, prawda?
01:09:24:Nie. Tu.
01:09:26:Tu?
01:09:29:Bill, Sprowadz tutaj|grup kryminalistyczn.
01:09:32:- Tutaj? Dlaczego?|- Zrobilimy baagan..
01:09:34:Uh, zosta uprowadzony|z tego domu...
01:09:37:prawdopodobnie dobrze|wystartowae, poniewa-
01:09:39:Porywacz by w tym domu?
01:09:42:Nie mw mi, e klucz do tylnich dzwi|jest pod doniczkt.
01:09:45:<i>Tu sierant Canepa.</i>|<i>Daj mi Forensics.</i>
01:09:48:- <i>9.99.</i>|- <i>Wiagra zmieni moje ycie.</i>
01:09:51:<i>Pracuj w patrolu ssiedzkim</i>|<i>od Westec do San-San Gabriel Valley.</i>
01:09:56:<i> I potrzebowaem troch gotwki-</i>
01:09:59:<i>by dosta chamburgera do Tommy's-</i>|<i>jest otwart caa noc.</i>
01:10:03:Powiedz-powiedz naszej widowni.
01:10:05:Powiedz naszej widowni|co si potem zdarzyo.
01:10:07:<i>Bywm w A.T.M.</i>|<i>potem Colorado i jeioro...</i>
01:10:09:kiedy zostaem zaatakowany przez mczyzn |w masce z papierowej torby i z noem rzenika......
01:10:15:<i>ktry wzi wszystkie moje pienidze.</i>
01:10:18:I mj kciuk.
01:10:20:<i>Jakiego rodzaju- mask paperowej torby?</i>
01:10:25:<i>Ze sklepu spoywczego z tymi...</i>
01:10:28:gwiazdkami zamiast oczu i, uh...
01:10:31:duymi brwaiami jak wykadzina dywanowa...
01:10:34:i ten duy, cebulasty czerwony nos.
01:10:43:<i>Barkley.</i>
01:10:45:<i>Takie co robisz na obozie letnim.</i>
01:10:47:Barkley? kochanie,|wszystko wporzdku?
01:10:50:Tak, tak, tak.|Nic mi nie jest.
01:10:55:<i>Jak tam Barkley?</i>
01:10:58:Szczerze, wyglda jak gwno.
01:11:01:Oh.
01:11:03:A wic, jesli jest cokolwiek Pam i nog to zrobi,|nie wahaj si.
01:11:06:Mj syn Ethan, ktry jest teraz w Oksfordzie|nauczanie lingwistyki...
01:11:09:Czyta o tym w <i>London Times.</i>
01:11:11:Jest- jest okropnie zmartwiony|ze wzgldu na Barkley.
01:11:13:Pamitasz jak grali|razem kiedy byli maemi chopcami?
01:11:17:I pamitasz jak cignli|riding their bikes in the Thompson K-K-Koi Pond?
01:11:23:Zwolnij Ethana z nauczania|lingwistyki w Oksfordzie?
01:11:27:Dr. Michaelson, Tak mi przykro.
01:11:30:Dziekuj.
01:11:37:- Popatrz na to.|- Oh! Chodzcie, Chodzcie, chodzcie.
01:11:40:Rekiny i robactwo.
01:11:45:- S mili.|- Byam taki okrutny.
01:11:47:Zostawiam okrutn|wiadomo na sekretarce.
01:11:51:Byam taka zraniona kiedy nie zadzwoni.
01:11:55:Obieca e zadzwoni.
01:11:58:I kiedy nie zadzwoni,|Chciaam go zranic poniewa...
01:12:01:Byam taka dotknita.
01:12:04:On by zadzwoni.
01:12:07:Prawda, Detektywie?
01:12:09:Uh, tak.
01:12:12:Tak, prawdopodobnie.
01:12:13:- Lubi mnie, prawda?|- Oh, Tak.
01:12:18:On lubi mj umys.
01:12:21:- Moj sztuk.|- Mmm.
01:12:25:Oh, mj Boe.|Lubi moje piersi.
01:12:32:Uh, jak ty i Barkley spdzilicie czas|w nocy 8 grudnia?
01:12:38:No. Jego rozer zosta skradziony z Equatoru|i potrzebowa podwzki do domu.
01:12:42:Ukradziony, h?
01:12:45:- I zabraa go do domu?|- Nie.
01:12:50:To by prawdopodobnie jak sie pocaowalimy...
01:12:55:i nagle zostalimy pochnici przez pasj...
01:12:58:przez ten sza...
01:13:01:ogie pasji...
01:13:03:to wanie wymazao...
01:13:06:<i>cay wiat wok nas...</i>
01:13:08:<i>gwatowne podanie i...</i>
01:13:11:dza i porzdanie|ktre oboje odczuwalimy.
01:13:14:Dobrze. Dobrze.|i etedy poniej-
01:13:17:Byo rano wtedy|przyprowadzia go do domu.
01:13:22:To dziwna sprawa.
01:13:24:- Co?|- On wzi takswk..
01:13:29:Dlaczego to jest dziwne?
01:13:33:Jeeli on wczeniej nie mia adnych pienidzy|poprzedniej nocy...
01:13:39:skd wzi pienidze|na takswk?
01:13:41:Hmm.
01:13:45:Naprawd przepraszam, e sprawiem kopot, panno Hall.
01:13:47:Dzikuj ci bardzo|za zabrany czas.
01:14:00:<i>Autentyk City Hall.</i>
01:14:02:Mylisz, e ona miaa co wsplnego|z tym porwaniem?
01:14:05:To jest do psychotyczne.
01:14:07:Ale powiem ya.|To jes niezupenie jak pieprzenie...
01:14:09:a te gwno widziaem w poezji|czytajc Equator Books.
01:14:12:"Szczury mieszkaj na niezej gwiedzie."
01:14:15:To jest epitafium Anne Sexton'sa.
01:14:20:To jest palindrom.
01:14:23:Faktycznie.
01:14:35:Oh!
01:14:36:Poprosz saatk z kurczaka.
01:14:38:To jes daniemgwnym dzisiaj,|Doktorze Michaelson.
01:14:41:Po wszystkim co przeszede,|to niewiele co moglimy zrobi.
01:14:43:Wtedy bd mi adk koc.|Dzikuj.
01:14:48:- On przyjdzie i usidzie z nami.|- Przesu to krzeso dalej.
01:14:50:Dajcie mu troch czsu, dobrze ya?|Facet by w piekle i wrci.
01:14:53:Eli. Pozwl kupic ci lunch.
01:14:55:Ruby ju to dosta.|Co ty na to, e zabior ci w gr jutro?
01:15:03:Oh. Widziaem tych wszystkich reporterw na zewntrz|na dziedzicu, wanie teraz.
01:15:07:Troch wicej tego rozgosu|i bdziesz mia zapewnione miejsce...
01:15:10:<i>lukratywny wykad w trasie.</i>
01:15:12:Mylisz, e Nagroda Nobla jedynie|Zapewni ci ten rodzaj negatywnego rozgosu. Ja-
01:15:22:limaki jedz moj bazyli.
01:15:25:Popatrz na to- zostawij licie pokryte bliznami.
01:15:27:Tydzie temu, te licie...
01:15:30:byy nabrzmiae, wilgotne, bez skazy.
01:15:34:Wic, bynajmniej niczego nie syszae.
01:15:36:Nasuchiwaem roweru.
01:15:39:Ale nigdy nie usyszae|szamotaniny albo cokolwiek podobnego.
01:15:41:Nie nasuchiwaem szamotaniny.|Jeeli nasuchiwabym szarpaniny...
01:15:44:wtedy bym j usysza.
01:15:46:- By moe nie usyszaem tego.|- Dobra.
01:15:49:Musz je zabi.
01:15:50:Kogo?
01:15:53:limaki.|Musz umrze.
01:15:59:Uh-
01:16:01:<i>Jedn chwil.</i>
01:16:03:Hej.
01:16:05:Powiedziae City Hall|e ukradli ci rower.
01:16:08:Bo ukradli.
01:16:10:Twj rower jest w garau.
01:16:12:Przyprowadziem go do domu|z Equator Books.
01:16:16:Nie, powiedziaem ci, e zosta skradziony.
01:16:18:Dobrze, Mwi ci...
01:16:21:nie byby pierwszym facetem, ktry powiedzia|niewinne kamstewko, by zapa dziewczyn na splondrowanie.
01:16:26:Max, poprosiem ci, eby zostawi j w spokoju.
01:16:29:Hej. Szalaa o ciebie
01:16:32:Pakaa, wyrazia to|kedy usyszaa co si wydayo
01:16:34:Wic nie niepokoibym si o tym.
01:16:37:Chyba, e jest co|co ci w tej sprawie niepokoi.
01:17:02:<i> Tak, pamitam.</i>
01:17:04:Dzieciak mia tylko 20.
01:17:06:nie otrzymuj adnych jednodolarwek.|wyliczam 14 dolarw w nonetach.
01:17:10:<i>On jest zaniepokojony, nerwowy i gwniany.</ .</i>
01:17:13:Trzymam zgubion reszt.
01:17:19:George Gastner?
01:17:21:Jeeli nie mia ze sob roweru...
01:17:23:Wysuchaem zej rzeczy.
01:17:25:George Gastner...
01:17:28:dawniej Billingsworth |Psychiatryczny Szpital...
01:17:31:<i>przez zajcia Cheski-Vacuri</i>|<i>Psychiatrycznego Szpitala...</i>
01:17:34:z krtkim ograniczeniem|w sali Fraser Scott Psych?
01:17:36:Nie jeste tu|z powodu roweru, prawda?
01:17:42:<i># Would you like to</i>|<i>come in now #</i>
01:17:46:<i># Would you like to</i>|<i>come inside #</i>
01:17:49:<i># Would you like to</i>|<i>come in now ##</i>
01:17:54:<i>City.</i>
01:17:56:Mylaem,e bya tylko na pokaz
01:17:59:- Przepraszam.|- Ja te.
01:18:05:Chc ci pieprzy, tak wulgarnie.
01:18:07:Ho, ho. Miaem nadziej|e powiesz co podobnego.
01:18:12:Ale...
01:18:15:Nie mog.
01:18:17:Nie. Pjdziemy gdzie.
01:18:20:Jestem teraz z kim innym.
01:18:22:Co?
01:18:25:Dlaczego wtedy nawet nie przyszeda?
01:18:29:Chciaem powiedzie Przepraszam.
01:18:32:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:18:35:<i># So you are the chosen one #</i>
01:18:38:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:18:42:<i># So you are the chosen ##</i>
01:18:50:Barkley.
01:18:54:Co?
01:19:06:Claczego nie widziaam kiedy to si stao?
01:19:21:To, um- Ta droga jest waciwa.
01:19:28:<i>To, um, kominek</i>|<i>kuchnia...</i>
01:19:32:i, uh, wanna.
01:19:34:Uh, nie powinnam|wynajmowa tego tak szybko...
01:19:38:ale naprawd potrzebujemy|teraz pienidzy.
01:19:44:On wydaje si takim miym modym czowiekiem.
01:19:46:- Hmm.|- Wypacalnym, pracuje w uywanych samochodach.
01:19:49:Super.
01:19:53:I by moe powiniene zaoferowa|pomoc przy rozpakowywaniu sie.
01:20:11:Wdaje si mie|wszystko pod kontrol.
01:20:13:Dobrze, Barkley,|to nie jest mie powitanie.
01:20:16:To tylko, mje poprzednie|bdzie azi cay dzie.
01:20:20:to nadal boli od czasu kiedy byem porwany,|wic nie mog mu pomc.
01:20:25:Wiesz, ja- ja powiedziaam mu o samobujstwie George'a|ale to go nie zmartwio.
01:20:29:Hmm. Tak. Niektrzy ludzie | s tylko praktyczni.
01:20:33:On ma liczn dziewczyn|ktra mieszka w miecie. Oh. Ona jest tam.
01:20:48:Barkley! O mj Boe!
01:20:50:Um, Nic mi nie jest.
01:20:53:Sodka para.
01:21:01:- <i>Tak mylisz?</i>|- <i>Tak.</i>
01:21:04:<i>Tak.</i>
01:21:06:<i>Wydaje si mie</i>|<i>uderzy jej podstp, naprawd...</i>
01:21:08:<i>z tymi wszystkimi opcjami do zrobienia</i>|<i>iloci punktw biokompatybilnych...</i>
01:21:13:<i>dlatego pozwalam</i>|<i>indywidualnym molekuom...</i>
01:21:17:<i>podza ladem wewntrz yjcych komrek.</i>
01:21:21:Sprzedajesz uywane samochody dla zarobku?
01:21:26:Specializowaem si w chemi|na Ohio State, ale...
01:21:29:<i>Nie miaem-</i>
01:21:31:<i>Nie miaem funduszy</i>|<i>by zakoczy mj stopie, wic-</i>
01:21:34:Tak. Teraz jestem w samochodach.
01:21:36:<i>Ale wydajesz si</i>|<i>miec t wiedz...</i>
01:21:40:daleko przeyszajc moliwoci|studenta chemi.
01:21:43:Thaddeus jest jak gwiazda.
01:21:46:Jego jasno olepia...
01:21:49:przez zgromadzone w nadmiarze szczegly|zatrzymuje planety.
01:21:54:Sharon jest poetk.
01:21:56:Ale jestem samoukiem,|ktry zamierza- Zamierzam powiedzie...
01:22:00:<i>to jedem z powodow, jestem bardzo podekscytowany</i>|<i>kiedy poznaem mojego mowego pana domu...</i>
01:22:04:By nim Dr. Eli Michaelson.
01:22:10:Barkley nawet nie wie...
01:22:13:<i>jak dua jest pojedycza czsteczka.</i>
01:22:16:Czy nie tak, Barkley?
01:22:18:Tak.
01:22:24:Oglnie.
01:22:25:A wic...
01:22:27:Oczywicie to jest zalene|od struktury...
01:22:29:i luczby atomw|w molekule.
01:22:34:<i>Ku maemu kocowi zasigu, jest ten</i>|<i>sam uregulowany stosunek wizi, Barkley.</i>
01:22:38:Oh.
01:22:40:Typowe...
01:22:42:jeden do dwch angsztrem.
01:22:44:Dobry chopiec.
01:22:47:Dlaczego nie przyjdziesz odwiedzi mnie | w laboratorium, kiedy?
01:22:50:Myl, e znajdziesz co pouczjcego.
01:22:52:Mwisz powanie?
01:22:56:To byo by wspaniae.
01:23:12:Co ty do cholery robisz, czowieku?
01:23:14:- To wspaniay czowiek.|- Co?
01:23:17:Mgbym by z niego taki dumny.
01:23:19:<i>Poszedbym</i>|<i>w jego lady...</i>
01:23:22:<i>pracowa po jego stronie.</i>
01:23:24:- Dba o jego prac ycia.|- Thaddeus, to nie jest czci planu. Daruj sobie.
01:23:29:Pokocha by mnie|tak jak ojciec powinien kocha syna.
01:23:34:Przepraszam, Bo.|Nie zamierzam nigdzie odchodzi.
01:23:36:Zamierzam-
01:23:43:"Odejd."
01:23:46:Moe ty powiniene odej.
01:24:34:Popiesz si. Jestem godna.
01:24:39:Popiesz si, Barkley.|Jestem godna.
01:24:44:piesz si, Barkley.|Jestem godna.
01:25:25:No.
01:25:26:Witam. Dzie dobry, Doktorze.
01:25:32:- Acha.|- Wow.
01:25:35:- Popatrz na to.|- Nie. Przy okazji, dlaczego tam siedzisz?
01:25:37:Doktorze.
01:25:40:Wow.
01:25:42:- To szczeglna okazja. Dzikuj, Thaddeusie.|- To ja dzikuj, Doktorze.
01:25:46:Mw mi Eli.
01:25:50:Mmm.
01:25:52:<i>Wow. Kocham ten przepis.</i>
01:25:56:- Chyba, e jest to rodzinny sekret .|- Chciabym podzikowa mam, jako rodzinie .
01:26:05:Czy to te obejmuje mnie?
01:26:13:Wybierasz si gdzie?
01:26:17:Wydaje si...
01:26:19:to ty odwiedzie bankomat |w nocy, w omawianej sprawie.
01:26:23:<i>Patrz...</i>
01:26:24:Miaem jedn 20,|i wziem ja z portfela City.
01:26:27:Poniewa odkrye|e masz tylko $2.57 na swoim koncie.
01:26:33:Sprawdziem wycig z banku.
01:26:35:Powiedziae e,|ukrade 20 dolcw City?
01:26:38:- Nie ukradem ich. Zostawiem kwitek, e jestem jej duny.|- Nigdy nie powiedziaa...
01:26:41:cokolwiek o tym kwitku.
01:26:45:Znasz jej kota?
01:26:49:Miaa tego kota.|Jest- Jest zodziejaszkiem.
01:26:51:-  To zabawne.|- Co jest Zabawne?
01:26:54:Niejaki Wil Cavalere zosta napadnity|w tym samym miejscu, tej samej nocy.
01:26:58:<i>Jego napastnik nadszed</i>|<i>ubrany w mask z papierowej torby...</i>
01:27:03:i odszed| z kciukiem Wil'a Cavalere'a.
01:27:06:- Wic?|- Cze papierowej torby i kawaek bulwiastego nosa...
01:27:10:znalelimy w rodku|kominka w salonie...
01:27:15:zawieraa lady |krwi pana Cavalere'a.
01:27:18:W kominku tli si jeszcze ogie|kiedy wrciem rano do domu.
01:27:21:- Ju ci to powiedziaem, Max.|- Oh, Boe!
01:27:24:To znaczy- Spjrz na mnie.
01:27:26:<i>Ty nie- Ty- Ty nie mylisz e</i>|<i>Jestem faktycznie zdolny- Co-</i>
01:27:30:To brzmi dla mnie, jak nieprawdopodobna opowie.
01:27:34:<i>Zobacz...</i>
01:27:36:twoje czerwone Doc Martens...
01:27:39:znalazy si z ladami|krwi Wil Cavalere'a.
01:27:43:- Zgubiem te buty.|- Kiedy?
01:27:45:Tej nocy.|Tej nocy w jej mieszkaniu.
01:27:47:- To jest dziwne.|- Co jest dziwne?
01:27:50:Znalelimy te buty|w twojej szafce...
01:27:53:w pudeku na buty...
01:27:55:schowane z tylu.
01:27:58:Jak to moliwe?
01:28:10:Barkley, kochanie, musimy porozmawia.
01:28:17:Okej.
01:28:20:<i>Nie ma mioci jak mio matki.</i>
01:28:24:<i>Mamo przekonaj Maxa</i>|<i>by da mi szans, bym udowodni swoje ...</i>
01:28:28:<i>moe to bardziej mam pomoe.</i>
01:28:30:<i>wanie teraz mam obliczony</i>|<i>sposb by si wama do Thaddeus'a.</i>
01:28:34:Mogem ja pokocha.
01:28:37:Co ty tutaj robisz? Huh?
01:28:39:Ona odblokowaa co|gboko zewntrz mnie.
01:28:41:Wiesz to...
01:28:43:i zabrae j zdala ode mnie.
01:28:53:Uh-
01:29:06:Sarah.
01:29:09:Um-
01:29:12:Mogaby powiedzie Barkley'owi...
01:29:15:by wynis si z mojego mieszkania?
01:29:18:On- On wszed do twojego mieszkania?
01:29:20:Tak.
01:29:22:Powiedz mi o facecie|ktrego tutaj zabito.
01:29:24:- Nie powiedziaa mi, e twj syn by rozchwiany.|- C-Co on zrobi?
01:29:28:Grozi mi.
01:29:34:Wiesz co?|Przepraszam. To ju si wicej nie zdarzy.
01:29:37:Porozmawiam z nim. Okej?|Obiecuj.
01:29:40:Przepraszam.|Czy mgby mi potrzyma kubek pomiarowy?
01:29:43:Przepraszam.
01:29:51:Na prawd podoba mi si to ycie tutaj.|Jestem tutaj rozpieszczany.
01:30:01:<i>Hej. Potrzebuje troch tego jeszcze wydrukowa.</i>
01:30:04:adnego "witaj"? Ani "jak si masz?"
01:30:08:Nie jestem wany w tej grze,|ale ty zafundowae to w ten sposb mnie , czuj si brudny .
01:30:12:Potrzebne mi A.S.A.P.
01:30:14:Tu jeste.|Kochanie-mw do mnie, jestem przeciwnikiem atwym do pokonania.
01:30:28:Trzy lata temu, Sharon...
01:30:30:<i>a. k.a. City Hall...</i>
01:30:34:ucieka z|Szpitala Gilissen...
01:30:38:dla obakanych przestpcw.
01:30:40:<i>Zostaa tam odesana za</i>|<i>spalenie swojego ojca ywcem.</i>
01:30:43:<i>Wanie tam spotkaa</i>|<i>drugiego takiego samego pacjta...</i>
01:30:45:Thaddeus'a James'a.
01:30:49:I pono twj ojciec i ja...
01:30:53:<i>poznalimy rodzin James'a</i>|<i>pewnego razu.</i>
01:31:06:Tu biuro F.B.I..|Wiesz, nie mog o tym rozmawia.
01:31:09:<i>Kiedy wrcisz?</i>
01:31:11:Za kilka dni.
01:31:13:Mamy koktajl party| Pitkowe Pedersens wieczorem.
01:31:17:Jeli nie wrc,|we swoj ma przyjacik Beth.
01:31:20:W imi Boga.
01:31:23:Pomagam jej si wydosta.|Ma trudny okres, by nie stracia odwagi.
01:31:33:Thaddeus James.|Detektyw Mariner.
01:31:38:Wic, to jest wszystko|co mog dla ciebie zrobi, Detektywie?
01:31:40:Barkley Michaelson grozi ci.
01:31:45:Jego matka, Sarah Michaelson,|powiedziaa nam o tym.
01:31:48:Zobacz, wiesz, dzieciak-
01:31:50:wydaje si by niewinny, ale...
01:31:53:Jestem tutaj by powiedzie ci e, nie.
01:31:57:Historia nie moe zosta ukryta.
01:31:58:Wiem, jeli co zauwaysz...
01:32:02:Jak Sharon Hall czy|Michaelson'a bd przeladowani.
01:32:06:Jeli si ni zaopiekujesz...
01:32:09:Chciabym j zabra bardzo daleko std.
01:33:52:<i>Cze, Bracie.</i>
01:33:54:<i>Ale teraz, powiniene znale</i>|<i>pobra prbk miosnego soku City.</i>
01:33:59:<i>Ona stana do walki, ale...</i>
01:34:02:<i>take bya, po prostu to powiedz...</i>
01:34:04:<i>przyprowadzona do porzdku.</i>
01:34:08:<i>Popatrz, Porwaem kochanego starego tat...</i>
01:34:12:<i>i chc million</i>|<i>za jego uwolnienie.</i>
01:34:14:<i>Moesz o tym myle.</i>|<i>Jestem cierpliwy.</i>
01:34:17:<i>Oh, tak. Mog przetrwa</i>|<i>tygodnie oguszajc City Hall.</i>
01:34:21:<i>Ale jeli nie otrzmam pienidzy</i>|<i>na czas, ciao City bdzie skonsumowane...</i>
01:34:26:<i>dobrze, w tym miejscu</i>|<i>zamierzam rozpocz...</i>
01:34:29:<i>mniej zaj si czbrem</i>|<i>konsumujc naszego ojca.</i>
01:34:34:<i>Bd potrzebowa troch</i>|<i>prawie intensywnej marynaty do tego.</i>
01:34:53:Stracie swj rozum, Barkley?
01:34:56:Powiniene wiedzie|co si czuje, kiedy jest si porwanym.
01:35:11:Wic...
01:35:14:Harriman James.
01:35:17:Pieprzye jego on,|ukrade jego teori, doprowadzie go do samobjstwa.
01:35:21:Oh, gwno prawda.
01:35:25:Glynnis James bya adna i miaa duy wpyw|na wielu mczyzn, ale ja nie byem jednym z nich.
01:35:30:Wic jak wyjanisz|wszystkie czeki?
01:35:33:Jakie czeki?
01:35:36:Te wszystkie czeki, ktre jej wysyae|przez te wszystkie lata. Hmm?
01:35:47:Harriman James, bya moj przyjacik.
01:35:51:On zostawi swoj ciarn on...
01:35:54:<i>pozbawion rodkw do ycia.</i>
01:35:56:<i>Kiedy mogem, pomagaem jej z tego wyj.</i>
01:36:00:To jest bardzo wzruszajce.|Jest.
01:36:02:Wanie nie rozumiem dlaczego|bye dla niej taki miy...
01:36:05:podczas gdy nigdy nie bye miy|dla kogokolwiek w caym swoim pieprzonym yciu!
01:36:07:Dlatego nie wierz |e pomagae...
01:36:10:ktry pomaga sobie,|jak ty, na przykad.
01:36:13:Oh, mam ca gr gniewu...
01:36:16:i, uh, mgbym powiedzie duo piknych sw|tracc nadziej  e oznajmi...
01:36:21:prawie wszystko co zrobiem.
01:36:23:<i>Czy wiesz gdzie to si zaczo?</i>
01:36:26:Urodzia syna|takiemu dupkowi jak ty.
01:36:30:- O czym ty mwisz?|- Harriman James...
01:36:32:nie mia nic wsplnego z tym, e wygrae Nagrod Nobla|pracujc nad spetroskopi pojedynczej molekuy?
01:36:36:On kry wok tego.|Ja sprawiem, e zadziaao .
01:36:39:Czy naprawd mylisz...
01:36:41:e przetrzymujc mnie dla okupu|e osigniesz cokolwiek?
01:36:44:Ponadto, kto, jak mylisz zamierza zapaci?|Twoja matka si zaamie, Barkley.
01:36:48:Thaddeus zapaci.
01:36:50:- Thaddeus?|- Thaddeus James.
01:36:53:Twj syn.
01:36:57:Nawet jeli byby moim synem,|ktrym nie jest...
01:37:00:W jaki sposb zapaci?
01:37:02:Zajmuje si uywanymi samochodami, co? Dokd|pjdzie z takiego rodzaju gotwk?
01:37:06:Uh, Thaddeus by moim porywaczem.
01:37:09:<i>Jeli cokolwiek z tego jest prawd...</i>
01:37:13:dlaczego teraz mi to mwisz?
01:37:20:Poniewa, a do teraz,|Thaddeus trzyma wszystkie karty.
01:37:22:Dopki zdawaem sobie spraw|e on nie kamie...
01:37:25:o tobie i Harriman'ie.
01:37:28:<i>Popatrz na to.</i>|<i>Rozpoznajesz to?</i>
01:37:31:Oh, tak. Przygldaem si temu.
01:37:33:Mog to mie po caym|w internecie w sekund.
01:37:40:Twoja maa przemowa nie podziaaa.
01:37:49:Dobrze, Barkley jest moim synem,|i kocham go...
01:37:53:ale myl e powinnimy|zadzwoni na policj.
01:37:56:adnej policji.
01:37:58:On musi by-
01:38:01:On music by szczery.
01:38:07:<i>Uh, Mam co da Thaddeus'owi James'owi..</i>
01:38:11:Hey. Podpisz tutaj
01:38:16:Dobranoc.
01:38:26:Niczego nie zamawiaem.
01:38:44:"Podgrza do 350.
01:38:46:Piec 20 minut|albo do osignicia zocistego koloru."
01:38:49:Co?
01:39:04:Co to jest?
01:39:05:O, Boe.
01:39:07:<i>Chory skurwysyn.</i>
01:39:11:<i>Myl, e to jest City.</i>
01:39:16:Nigdy wicej.
01:39:17:<i>On zapowiada</i>|<i>e zrobi to Meredith...</i>
01:39:19:ale ja nigdy jednak|on chciaby faktycznie-
01:39:22:<i>Chciabym tylko odnale mojego tat.</i>
01:39:24:Nie mog pozwoli|eby ten pieprzony dra go zjad.
01:39:32:- Cze?|- Cze, Bracie.
01:39:36:<i>Chcesz receptur?</i>|<i>To stary rodzinny sekret.</i>
01:39:39:<i>Zostaw pienidze...</i>
01:39:41:<i>w starym beowym Aunt Lillie, nie przerywaj.</i>
01:39:43:<i>Mama znajdzie je dla ciebie.</i>
01:39:45:<i>Zap autobus na stacj</i>|<i>Stovepipe Wells w Death Valley.</i>
01:39:48:<i>To ci zajmie</i>|<i>samochodem, sze godzin .</i>
01:39:50:<i>Umie pienidze w skrytce o numerze 126.</i>
01:39:55:<i>Zamknij. Sprawd.</i>
01:39:56:<i>Wsidz w skradziony samochd i wr do domu.</i>
01:40:10:<i>Dokadnie o 7:00, odpowiem na twj telefon...</i>
01:40:13:- <i>albo drogi stary tatu bdzie ugotowany.</i>|- Cholera!
01:40:27:<i>"Midzy ludoercami...</i>
01:40:30:<i>"ludzie dla przyjaci s ludzkimi sarkofagami ."</i>
01:41:44:<i>Co teraz?</i>
01:41:46:Fotografia,|dziki uprzejmoci Thaddeus'a James'a.
01:41:51:Daleko bardzo duo zdj|twojego flirtujcego penisa, dla mojego upodobania.
01:41:54:Mama zasuguje na co lepszego.
01:42:02:A nie prawd.
01:42:04:Ale zawsze ci kochaam, Eli,|poniewa dae mi Barkley'a.
01:42:07:Prosz uwierz mi .
01:42:09:Bya jedyn kobiet jak kiedykolwiek kochaem.
01:42:13:Wemiemy rozwd, Eli,|i pozwol ci to posprzta.
01:42:17:Dobrze...
01:42:19:Powodzenia.
01:42:21:Nie potrzebuje powodzenia.
01:42:24:<i>Testy D.N.A. Wykazay twoje</i>|<i>ojcostwo wzgldem Thaddeus'a.</i>
01:42:27:I papiery Harriman'a przyniosy|pytania o twoj Nagrod Nobla.
01:42:33:Wyobracie sobie upokorzenie.
01:42:39:Zakadam, e to by twj pomys ,|z tym porwaniem, czy nie?
01:42:45:Nie. Waciwie, to wszystko jest Barkley'a.
01:42:49:<i>Sprytny dzieciak,</i>|<i>ten nasz syn.</i>
01:42:52:Chyba rzeczywicie|jestem podobny do ciebie, Tato.
01:43:11:Nie mog uwizy, wydawaem instrukcje dotyczce pienidzy|wasnej mamie.
01:43:14:Podzielimy te pienidze 50-50.
01:43:25:Max?
01:43:29:To twj jeden milion.
01:43:32:Oceniny kiedy wrc|waciwie uzasadnisz...
01:43:35:Eli powinien dosta 50% po rozwodzie, wic-
01:43:38:W ten sposb...
01:43:41:mgaby podzieli si ze mn.
01:43:45:Moglibymy mie fajne ycie|w Montanie.
01:43:51:Nie zostawi mojej pracy.
01:43:54:Byo by fajnie.
01:44:05:Cze, Barkley.
01:44:10:Max.
01:44:12:Kasety z obserwacji centrum handlowego.
01:44:18:Nieze przebranie.
01:44:21:<i>Ale chciaem ci zapyta.</i>
01:44:25:Piersi...
01:44:28:z fasoliki szparagowej na stronie.
01:44:31:Marcepam.
01:44:34:<i>Marcepanowe piersi.</i>
01:44:36:<i>Galon krwi.</i>|<i> W L.A. Moesz kupi wszystko</i>
01:44:39:<i>Co do City,</i>|<i>Mama, zorganizowaa dla niej powrt...</i>
01:44:41:<i>do Szpitala Gilissen</i>|<i>na oddzia dla obkanych przestpcw...</i>
01:44:44:<i>gdzie jestem pewny, jest jej miejsce</i>|<i> nigdy cakowicie nie bdzie zdawa sobie sprawy.</i>
01:44:46:<i>gdzie jestem pewny jest jej miejsce</i>|<i>nigdy cakowicie nie bdzie sobie zdawa sprawy.</i>
01:44:48:Dokonalimy wasnych wyborw, czy nie, City?
01:44:55:Czasami s robione za nas, baby.
01:45:02:<i>Skoczyem moj prac dyplomow .</i>
01:45:05:<i>Nawet powinienem j opublikowa.</i>
01:45:08:<i>Cytujc okadk:</i>
01:45:11:<i>"To nie jest le je zmarych.</i>
01:45:15:<i>"To recykling.</i>
01:45:19:<i>"Prawdziwe zo to, zje ywego czowieka."</i>
01:45:53:<i>Doktorze Michaelson?</i>
01:45:55:Mm-hmm.
01:45:57:Mam- Mam problem|ze zrozumieniem...
01:46:00:jak wywodzi|zmian kinetyczn...
01:46:03:z autokorelacyjnej funkcji|uywajc fotonu wyliczy pomiar.
01:46:09:Ah.
01:46:12:Kinetyka. Tak.
01:46:19:Wanie jak bezwartociowa czstk,|czowiek moe zwikszy go...
01:46:24:z cudownego stanu|do wysokiej energi...
01:46:28:z niegodnej izolacji.
01:46:38:Ale wtedy znowu...
01:46:41:<i>molekuy s w interakcji</i>|<i>z innymi molekulami...</i>
01:46:48:ma bardzo duy potencia...
01:46:54:do luminacji
01:46:56:Prosz pana?
01:46:58:<i>Wieczorem jestem wolny.</i>
01:47:04:A ty?
01:47:19:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:47:23:<i># So you are the chosen one #</i>
01:47:26:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:47:30:<i># So you are the chosen #</i>
01:47:33:<i># Nobel son #</i>
01:47:48:<i># Nobel son #</i>
01:48:20:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:48:24:<i># So you are the chosen one #</i>
01:48:28:<i># Oh, you're such</i>|<i>a twisted one #</i>
01:48:32:<i># So you are the chosen #</i>
01:48:34:<i># Nobel son ##</i>
01:48:51:<i># You started off empty #</i>
01:48:53:<i># But didn't know why #</i>
01:48:56:<i># I tried to be honest #</i>
01:48:59:<i># So you wouldn't cry #</i>
01:49:02:<i># You gave me your heart #</i>
01:49:04:<i># I gave you my soul #</i>
01:49:08:<i># We promised</i>|<i>not to lose control #</i>
01:49:12:<i># We gave up so much #</i>
01:49:16:<i># That life had to live #</i>
01:49:17:<i># We gave up so much #</i>
01:49:20:<i># That we shouldn't give #</i>
01:49:22:<i># We're both lonely now #</i>
01:49:24:<i># Afraid to trust</i>|<i>in who we are #</i>
01:49:28:<i># The love that</i>|<i>brought us together #</i>
01:49:31:<i># It's now tearing us apart #</i>
01:49:34:<i># If you feel it in your soul #</i>
01:49:36:<i># And you want to be alone #</i>
01:49:39:<i># If you're losing all control #</i>
01:49:41:<i># Then you've got to let go #</i>
01:49:44:<i># You can't lie here anymore #</i>
01:49:47:<i># Pretending you don't feel #</i>
01:49:50:<i># Either lose me</i>|<i>in your dreams #</i>
01:49:53:Nobel son | Dopasowanie i tumaczenie Danta7 (Delen)
01:49:57:Odwied www.NAPiSY.info
